Polskie firmy IT mają szansę zarobić na wyposażeniu stadionów Euro 2012. Głównego partnera technologicznego wybierze jednak sama UEFA.
Piłkarskie Euro to także potężne przedsięwzięcie teleinformatyczne. Bez wielkiego rozgłosu, gdzieś w tle, powstaje infrastruktura, na którą składają się niezliczone systemy, od zarządzania bezpieczeństwem na stadionach, po kontrolę nagłośnienia i oświetlenia. Prawdziwym wyzwaniem nie jest strona techniczna, tu
korzysta się na ogół ze sprawdzonych technologii, ale złożoność organizacyjna. Przykładowo, budowa call center obsługującego mistrzostwa wymaga integracji z wieloma zewnętrznymi systemami - centrum zarządzania kryzysowego, analogicznym systemem na Ukrainie, bazami danych turystycznych, usługowych i informacji o samym Euro 2012.
Taki system wymaga ścisłej współpracy z UEFA Media Technologies, a także z instytucjami ukraińskimi, odpowiedzialnymi za organizację mistrzostw u naszych sąsiadów. Nad wszystkim czuwa spółka PL.2012. Sprawy związane z telekomunikacją i informatyką koordynuje w PL.2012 Małgorzata Olszewska. Oczywiście głównym problemem dla organizatorów pozostaje wybudowanie stadionów w terminie. Aby optymalnie zarządzać ich budową, spółka PL.2012 wdrożyła system online do zarządzania projektami uwzględniający trzy aspekty - harmonogram, ryzyka związane z dotrzymaniem poszczególnych terminów i budżet projektów. System daje bieżący wgląd w faktyczny stan realizacji budowy stadionów. Niewykluczone, że spółka PL.2012 wdroży rozbudowany system klasy PPM (Project Portfolio Management). Z systemów PPM korzystają organizatorzy mistrzostw świata w piłce nożnej w RPA i letniej olimpiady w Londynie.
