W połowie stycznia wrocławska Hala Stulecia zostanie zamknięta na pół roku. Rozpocznie się generalny remont wnętrza zabytku, w którym we wrześniu planowany jest Europejski Kongres Kultury.
Koszt renowacji wnętrza Hali to około 60 mln zł. Nieco ponad połowa tej kwoty to pieniądze z funduszy Unii Europejskiej. Po 8,5 mln zł dokładają właściciele Hali Stulecia - gmina Wrocław i samorząd województwa - a na resztę spółka zaciąga kredyt. Po modernizacji w Hali będzie 10 tys. miejsc. Dzięki temu stanie się jedną z największych hal widowiskowych w Polsce m.in. po trójmiejskiej Ergo Arenie, łódzkiej Atlas Arenie i katowickim Spodku.
Najistotniejsza zmiana to budowa całkowicie nowej widowni - obecna zostanie wyburzona, a zastąpi ją konstrukcja z drewnianymi krzesełkami. Nowy projekt przewiduje, że umieszczony na równi z widownią parkiet będzie można opuścić o około 2,5 metra. Pod podłogą zamontowane zostaną teleskopowe trybuny, dzięki czemu zyska się dodatkowe miejsce na niektóre imprezy.
Całkowicie przebudowane będą również kuluary Hali Stulecia. Chodzi o to, by odzyskać przestronne korytarze, które przez lata przystosowywano do potrzeb różnego rodzaju biur czy magazynów. Projekt nowego wnętrza Hali Stulecia przygotowała renomowana brytyjska firma architektoniczna Chapman Tylor we współpracy z lokalnym WroTechem.
Już na początku września zjadą tu goście Europejskiego Kongresu Kultury, a później uczestnicy spotkań związanych z przejęciem przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej
Źródło: Gazeta Wyborcza
