Rząd Ukrainy wysunął propozycję dotyczącą sfinansowania w całości, opóźniającej się budowy stadionu na Euro 2012 we Lwowie. Zważając na problemy finansowe miasta, jest to krok w dobrym kierunku.
Swojej radości nie ukrywa burmistrz Lwowa Andrij Sadowy, który powiedział - Jest to istotna ulga dla budżetu miasta. Cieszę się, że przyjęto nasz wniosek o sfinansowanie budowy stadionu z budżetu państwa. Gdyby transakcja ta została zrealizowania, obszar o powierzchni 25 hektarów, na którym będzie stadion ulokowany, pozostanie własnością miasta, a państwo będzie posiadać prawo do jego użytkowania. Wpływ na taki proporcjonalny podział będzie zależny od kwoty jaką każda strona przeznaczy na ten cel. Według Sadowego, Lwów ma dostać około 10 procent.
Wartość całkowita inwestycji wynosi półtora miliarda hrywien (ok. 187,5 mln dol.). Chodzi nie tylko o stadion, ale również o drogi i komunikację dla całej okolicy. Andrij Sadowy na czwartkowej sesji ma podjąć decyzję dotyczącą zarządzaniem pieniędzmi, zaplanowanymi na budowę stadionu. Zgodnie z poprzednim porozumieniem między Lwowem i ukraińskim rządem państwo miało przekazać jedynie 300 milionów hrywien (ok. 100 mln zł) z całkowitego kosztu ok. 700 mln hrywien.
Jest jakaś nadzieja, że wszystko ułoży się pomyślnie do czasu rozpoczęcia Euro 2012. Według wicepremiera Borysa Kołesnikowa budowa stadionów we Lwowie i Kijowie to dwa najbardziej krytyczne punkty planu przygotowań Ukrainy do Euro.
Źródło: www.Sport.wp.pl, www.biznes.gazetaprawna.pl
Foto: www.eurobudowlany.pl
(EK)
Więcej newsów:
Marketing i sprzedaż
Zarządzanie i operator
Inwestycje
Technologia
Eventy
Euro 2012
