logowanie



Home >> Newsy

Outsourcing zarządzania stadionami Euro2012?

Władze Wrocławia chcą, aby stadionem Euro 2012 zarządzała firma outsourcingowa - operator stadionu. Taki model sprawdza się od lat na świecie, gdzie administrowane przez operatorów obiekty sportowe są dochodowymi przedsiębiorstwami.

Koncepcji jest kilka – stadionem może zarządzać jego właściciel w formie spółki miejskiej, obiekt może być administrowany na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, wreszcie całe zarządzanie może być oddane operatorowi stadionu. Taki model sprawdza się w wielu miejscach na świecie. Na tej zasadzie działają obiekty sportowe w USA, a ostatnio także w Europie. Przykładem jest stadion we Franfurcie nad Menem – Comerzbank Arena. Obiekt ten zarządzany przez zewnętrznego operatora z roku na rok przynosi zyski. Stadion jest miejscem nie tylko wydarzeń sportowych, ale też wielkich koncertów muzycznych. Podobnie jest w Londynie, gdzie operator zewnętrzny zarządza gigantyczną halą O2 Arena. Jednak w przypadku tego obiektu, na zastosowanie modelu outsourcingowego nie zdecydowano się od razu. Hala, która została wybudowana w 2000 r., najpierw była zarządzana przez władze Londynu. Przez pierwszych pięć lat istnienia właściciele nie mieli pomysłu na jej zagospodarowanie, obiekt głównie stał pusty i w efekcie przynosił straty. Dopiero nowe władze miasta postanowiły zmienić tę niekorzystną sytuację: wynajęły fachowców od zarządzania obiektami i w końcu oddały im halę, aby samodzielnie nią administrowali. Wystarczyło kilka lat, aby O2 Arena zyskała miano najlepiej funkcjonującej hali na świecie. Z obiektu bezużytecznego stała się świetnie prosperującym przedsiębiorstwem, które przynosi największe dochody i organizuje najwięcej imprez na świecie. Dzieje się tam 250 wydarzeń rocznie – do pięciu w tygodniu.
 
Zadania dla operatora
– Przygotowując się do budowy stadionu, analizowaliśmy różne warianty zarządzania i stwierdziliśmy na wielu przykładach, że model outsourcingowy funkcjonuje najlepiej gospodarczo i biznesowo – tłumaczy Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia, który odpowiada za sprawy sportu w stolicy Dolnego Śląska. Miasto rozpisało już przetarg na operatora stadionu, a Michał Janicki chciałby, aby stadionem zarządzała firma, która ma duże doświadczenie w tej specyficznej dziedzinie facility management. – Postawiliśmy wysoko poprzeczkę. Chcemy wybrać taką firmę, która już zarządza wieloma obiektami. Tacy operatorzy są atrakcyjni dla menedżerów gwiazd i menedżerów wielkich wydarzeń, które planujemy organizować we Wrocławiu – zapowiada.

Według zamysłu władz Wrocławia, przyszły operator stadionu zajmowałby się nie tylko zarządzaniem obiektem, organizacją imprez, ale byłby również odpowiedzialny za sprzedaż przestrzeni reklamowej na stadionie. Miasto będzie nadzorować firmę outsourcingową i ją rozliczać.
– Operator będzie otrzymywał stałe miesięczne wynagrodzenie za podstawowe usługi, a dodatkowe zyski otrzyma z dochodu, który uda mu się wypracować – tłumaczy Michał Janicki. – Bonusem dla niego będzie to, że jeśli stadion zarobi więcej niż określono w umowie, to zyska więcej.
Władze Wrocławia liczą na to, że ten zysk będzie jak największy. Podobne plany i marzenia odnośnie przychodów generowanych przez stadiony mają inni przedstawiciele miast, gdzie rozgrywane będzie Euro 2012. Jednakże zarówno w Warszawie, jak i w Poznaniu czy Gdańsku, nie zamierzają, przynajmniej na razie, powielać drogi, jaką obrał Wrocław.

Outsourcing w mniejszej skali
Adam Kalata, dyrektor operacyjny gdańskiej spółki BIEG 2012, która zajmuje się organizacją Euro 2012 w Gdańsku, przewiduje, że to raczej jego firma będzie zarządzać obiektem. – Nie jest to jeszcze do końca przesądzone. Wszystko zależy od tego, w jakim kształcie zostanie uchwalona nowelizacja specustawy o Euro – mówi.
Jednocześnie przyznaje, że w zarządzaniu obiektem spółka będzie korzystać z usług outsourcerów. – Chociażby w sprawach ochrony czy dbania o porządek. Nie wyobrażam sobie, aby było inaczej. Outsourcing to większa wygoda i z reguły niższe koszty – stwierdza. Podobnie uważa Michał Prymas, pełnomocnik prezydenta Poznania ds. Euro 2012. – Na pewno skorzystamy z outsourcingu, ale nie wiemy jeszcze, jaka będzie jego skala – mówi.
W Warszawie natomiast, gdzie powstaje stadion narodowy, nikt nie zdecydował o tym, jak ten obiekt będzie zarządzany. – Analizujemy różne koncepcje, ale nie jest to na tyle zaawansowane, aby móc o tym mówić – tłumaczy Małgorzata Pełechaty, rzecznik Ministerstwa Sportu, resortu odpowiedzialnego za budowę obiektu. – W tej chwili najważniejsze jest dla nas to, aby prace przy stadionie wykonywane były w terminie. Kiedy poznamy decyzję o tym, kto będzie zarządzał obiektem? – Na pewno przed wybudowaniem stadionu (przed 2011 rokiem – przyp. red.) – odpowiada rzecznik Ministerstwa Sportu.
A taka decyzja jest kluczowa dla przyszłości obiektu. Nikt chyba by nie chciał, aby piękne stadiony tętniły życiem tylko podczas Euro 2012. Na zachodzie Europy i w USA stadiony i wielkie hale są jak kury znoszące złote jaja. W Polsce jeszcze nikt na tym biznesu nie zrobił, bo wielkich i nowoczesnych stadionów u nas nie ma. Na razie są tylko w budowie.

Źródło: Outsourcing Magazine

 

 

Wyszukiwarka

Newsletter


Goście on-line

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości 
Home | | Newsy | | Areny | | Biznes | | Wiedza | | O portalu

created by Oskar Ręczkowski